Nie lubię poniedziałku: początku tygodnia radosnych obowiązków, listy spraw do załatwienia, nienapisanych z braku koncentracji prac, potrzeby wyjścia z domu w stanie mniej-więcej do użytku.
Ponieważ nie zjem porannej jajecznicy z Kazimierzem Rudzkim, brakuje mi motywacji aby w za krótkiej spódnicy wymaszerować dziś rano na spotkanie ze światem. Żeby choć w planach była kawa zbożowa w barze mlecznym w towarzystwie mężczyzny w dobrze skrojonym garniturze…
No Comments so far
Leave a comment
Leave a comment
Line and paragraph breaks automatic, e-mail address never displayed, HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>





